poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Dogadywanie się

Z moim mężem jest tak, że czasem jest nie mily dla moich przyjaciól. Ostatnio poklócilam się nawet z najlepszą przyjaciólką, ponieważ Marcin wyrzucil ją z domu! Wielce mi tragedia i ona się od razu na mnie obraża...kiedyś byla podobna sytuacja, ta moja przyjaciólka przyszla do mnie, a gdy usiadla wpadla na bombę. I zgadnijcie co? Obrazila się! Chociaż tlumaczylam, że to nie ja,(bo Marcin podlożyl bombę do zadania)  przepraszalam itd. a ona swoje... Nwm czy ta przyjaźń jest warta zachodu skoro caly czas strzela fochy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz